Położona wśród zalesionych stoków góry Otowa w Kioto, Kiyomizu-dera (清水寺) to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i symbolicznych świątyń buddyjskich Japonii. Nie tylko zachwyca architekturą i widokami, ale również skrywa tysiącletnią historię duchowości, społecznego zaangażowania, a także ciemniejsze rozdziały – jak dawna tradycja samobójstw skokiem ze sceny świątynnej.
Kiyomizu-dera została założona w 778 roku przez mnicha imieniem Kenshin ( późniejszy Enchin), który – za sprawą objawienia – trafił do doliny źródeł na zboczach góry Otowa. Spotkał tam pustelnika Gyoei-koji, który przekazał mu święte drzewo z poleceniem wyrzeźbienia w nim tysiącramiennej Kannon – bogini współczucia. Wkrótce Kenshin poznał generała Sakanoue no Tamuramaro, który pomógł w budowie świątyni i nazwał ją Kiyomizu – od „czystej wody” spływającej z wodospadu Otowa (音羽の滝).
Dziś, po ponad 1250 latach, Kiyomizu-dera jest uznana za jeden z Pomników Światowego Dziedzictwa UNESCO (od 1994 roku) i święte miejsce dla wyznawców Kannon.

Na czoło kompleksu wysuwa się słynna drewniana scena (Kiyomizu no butai), zawieszona 13 metrów nad ziemią i zbudowana bez użycia gwoździ. To z niej pochodzi japońskie powiedzenie „skoczyć ze sceny Kiyomizu” – czyli podjąć ryzykowną decyzję lub wielki krok w nieznane.
Niestety, w historii świątyni scena była też miejscem desperackich prób samobójczych, szczególnie w epoce Edo. Wierzono, że jeśli ktoś przeżyje skok, jego życzenie się spełni. Z tego powodu do XVIII wieku zanotowano setki takich przypadków, aż praktyka została oficjalnie zakazana przez władze.

Świątynia jest miejscem licznych rytuałów buddyjskich. Szczególną czcią darzona jest bogini Kannon, której posąg znajduje się w najgłębszej części głównej sali – nainaijin. Tylko w określonych dniach odwiedzający mogą zobaczyć tę wyjątkową rzeźbę.
W każdą grudniową połowę miesiąca na dziedzińcu odbywa się jedno z najbardziej symbolicznych wydarzeń w Japonii – ogłoszenie „Kanji Roku” (漢字の年), czyli znaku roku. To coroczna tradycja, w której jeden znak kanji wybierany jest przez społeczeństwo jako najlepiej oddający minione 12 miesięcy.
W ostatnich latach wybrano m.in.:
2024: 変 (hen) – „zmiana” – odzwierciedlająca zmiany społeczne i polityczne.
2023: 戦 (sen) – „wojna” – w kontekście globalnych konfliktów.
2022: 安 (an) – „pokój/spokój” – jako wyraz pragnienia stabilizacji po pandemii.
2021: 金 (kin) – „złoto” – nawiązujący do sukcesów olimpijskich i ekonomii.
2020: 密 (mitsu) – „tłok/bliskość” – związany z pandemią COVID-19 i zaleceniem unikania „trzech gęstości” (sanmitsu).
Do najczęściej wybieranych w historii rankingu znaków należą:
1. 金 (kin / kane) – „złoto”, „pieniądze”
Znak 金 został wybrany aż pięć razy: w latach 2000, 2012, 2016, 2021 i 2024. Najczęściej pojawiał się w latach olimpijskich, symbolizując sukcesy sportowe Japonii. W 2024 roku na wybór wpłynęły zarówno złote medale zdobyte na Igrzyskach w Paryżu, jak i skandale finansowe oraz wprowadzenie nowych banknotów.
2. 災 (sai / wazawai) – „katastrofa”, „klęska”
Ten znak został wybrany dwukrotnie: w 2004 i 2018 roku. Odzwierciedlał on tragiczne wydarzenia, takie jak trzęsienia ziemi, powodzie czy inne klęski żywiołowe, które dotknęły Japonię w tych latach.
3. 戦 (sen / ikusa, tatakau) – „wojna”, „walka”
Znak 戦 również został wybrany dwukrotnie: w 2001 i 2022 roku. W 2022 roku odnosił się do konfliktu na Ukrainie, napięć międzynarodowych oraz walki z rosnącymi kosztami życia.
4. 税 (zei) – „podatek”
Wybrany dwukrotnie: w 2014 i 2023 roku. W 2023 roku symbolizował dyskusje na temat reform podatkowych oraz rosnące obciążenia fiskalne dla obywateli.
5. 新 (shin / atarashii) – „nowy”
Nigdy nie zdobył pierwszego miejsca, jednak regularnie pojawia się w czołówce plebiscytu, odzwierciedlając zmiany społeczne, technologiczne oraz nadzieje na nowy początek.
Wybór ogłaszany jest w formie ogromnego kaligraficznego znaku wypisywanego tuszem przez głównego mnicha świątyni – to moment o ogromnym znaczeniu społecznym i medialnym.
Dziś Kiyomizu-dera przyciąga miliony turystów rocznie – oferując nie tylko spektakularne widoki na Kioto, ale też głęboką duchową refleksję. To miejsce, gdzie historia splata się z teraźniejszością, a piękno natury przeplata się z ludzkimi emocjami – zarówno nadzieją, jak i rozpaczą.