Dziś w Tokio odbyła się noworoczna aukcja tuńczyka na giełdzie rybnej w Tsukiji. Najdroższą rybę po raz szósty z kolei wylicytował Kiyoshi Kimura, właściciel sieci restauracji Sushi Zanmai.



Choć aukcja do ostatniego gongu trzymała w niepewności, naziwsko zwycięzcy nie było zagadką zarówno dla większości uczestników jak i klientów, którzy już w godzinach porannych ustawiali się przed główną restauracją sieci sushi barów w centrum Tokio. Najlepszy, 212 kilogramowy tuńczyk trafił tam jeszcze przed świtem. Za rybę zapłacono 74 miliony jenów, czyli ponad 600 tysięcy dolarów amerykańskich (2,6 mln złotych). Tym samym uplasowała się ona na drugim miejscu w historycznym rankingu cenowym tuńczyków. Liderem jest wciąż okaz z 2013r. sprzedany za 1 763 000 dolarów.

Noworoczna aukcja ma zapewnić rybakom obfite połowy a handlowcom szczęście w biznesie i wysoką sprzedaż. Mimo planów przeniesienia przestarzałego targu rybnego Tsukiji do nowo wybudowanego obiektu znajdującego się na sztucznej wyspie Toyosu, z uwagi na trudności z odbiorem technicznym nowych budynków, przeprowadzka Tsukiji została odroczona przez administrację nowej gubernator Tokio Yuriko Koike. Z tego powodu życzenia noworoczne, które składali sobie uczestnicy i zarządcy giełdy dotyczyły głównie bezpiecznej i udanej przeprowadzki do nowych budynków.

dsc_0154

Zwycięskiego tuńczyka już drugi raz z rzędu złowił Masahiro Takeuchi, 65-cio letni rybak z miejscowości Oma w prefekturze Aomori na północy wyspy Honsiu. „Tego tuńczyka złapałem w sieci 30 grudnia i od razu miałem przeczucie, że powalczy o miano najlepszego” Pełen optymizmu jest także przewodniczący zrzeszenia rybaków z Aomori Takeshi Tanaka: „tej zimy połowy były bardzo kiepskie, mamy nadzieję, że sukces tuńczyka złowionego w sieci jednego z naszych rybaków zapewni nam obfity sezon i bogaty 2017 rok”.
Choć kilogram ryby został wyceniony na ponad 12 tysięcy złotych, każdy gość mógł zamówić jedną porcję nigiri sushi w normalnej cenie.  „Mam nadzieję, że moi klienci docenią smak ryby i zjedzą ją jeszcze przed zachodem słońca” – mówił uśmiechnięty właściciel podczas wywiadów dla japońskiej telewizji.