3 maja w Japonii obchodzony jest Dzień Konstytucji (kenpō-kinenbi). Powojenna ustawa zasadnicza weszła w życie dokładnie 70 lat temu.
Stworzenie nowej struktury państwa japońskiego było jednym z celów aliantów wytyczonych na Konferencji Poczdamskiej w 1945r. Po przyjęciu bezwarunkowej kapitulacji Japonii na pokładzie pancernika USS „Missouri”, zadanie to stało się jednym z największych wyzwań Generalnego Dowództwa Sprzymierzonych Sił Sojuszniczych i premiera Shidehary Kijūrō.

Ówczesny rząd przyjął projekt napisany przez Generalne Dowództwo i opublikował go w swoim imieniu. Po debacie i uchwaleniu propozycji przez obie izby parlamentu, w trybie poprawki do konstytucji Meiji i późniejszej promulgacji przez cesarza Hirohito, konstytucja weszła w życie 3 maja 1947r.

O zachodnim charakterze aktu świadczą chociażby bezpośrednio przeniesienie z jej amerykańskiego odpowiednika sformułowania „my naród” a umiejscowienie cesarza jako głowy państwa bez większych kompetencji zostało zaczerpnięte z brytyjskiego ustroju państwowego. Co więcej popularne jest przekonanie, iż tak szeroki katalog wolności obywatelskich czynił z niej projekt, który według wielu specjalistów nie mógłby być przyjęty w tym samym czasie nawet w USA. Dodatkowo wyjątkowy charakter nadawał ustawie zasadniczej bezprecedensowy artykuł 9 o następującym brzmieniu:

Naród japoński, dążąc szczerze do międzynarodowego pokoju opartego na sprawiedliwości i porządku, wyrzeka się na zawsze wojny jako suwerennego prawa narodu, jak również użycia lub groźby użycia siły jako środka rozwiązywania sporów międzynarodowych.

Dla osiągnięcia celu określonego w poprzednim ustępie nie będą nigdy utrzymywane siły zbrojne lądowe, morskie i powietrzne ani inne środki mogące służyć wojnie. Nie uznaje się prawa państwa do prowadzenia wojny.

Konstytucja Japonii

W ukształtowanym po II Wojnie Światowej systemie prawa międzynarodowego dopuszczalność użycia siły zbrojnej jest powszechnie ograniczona:

Wszyscy członkowie powstrzymają się w swych stosunkach międzynarodowych od stosowania groźby lub użycia siły przeciwko całości terytorialnej lub niepodległości politycznej któregokolwiek państwa, lub wszelkiego innego sposobu, niezgodnego z zasadami Narodów Zjednoczonych.

Karta Narodów Zjednoczonych

Zapis dotyczący zakazu utrzymywania potencjału wojskowego jest bezprecedensowy, i reprezentuje koncepcję pacyfizmu negatywnego. O ile nie ma żadnych wątpliwości, iż wyrzeczenie się wojny wystąpiło w deklaracji Trzech Punktów MacArthura autorstwo artykułu 9 do dziś budzi kontrowersje. Część literatury przedmiotu przypisuje ją MacArthurowi, część ówczesnemu premierowi Shideharze Kijūrō. Podejrzenia zdające się potwierdzać zredagowanie artykułu przez premiera potwierdza jego pacyfistyczna postawa oraz proamerykańskie poglądy. 24 stycznia 1946r. odbyło się spotkanie Shidehary z Macarthurem, podczas którego szef rządu przekonywał, że nie ma innego wyjścia jak wyjęcie wojny z poza prawa. Wywarło to na MacArhurze ogromne wrażenie.Jednakże sam Shidehra mówił o poczynieniu takiej deklaracji a nie wpisywaniu jej w konstytucję.

Przewodniczący  tajnej grupy konstytucyjnej Sił Sprzymierzonych przyznał, iż w tym czasie większość osób wyznawało poglądy pacyfistyczne i skłaniało się do wyjęcia wojny spoza prawa. Wobec powyższego trudno byłoby mu jednoznacznie wskazać, kto sporządził kontrowersyjny zapis.

MacArthur wielokrotnie wyrzekał się autorstwa artykułu 9. Po raz pierwszy stało się to w 1951r. podczas przesłuchania na Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych . Przyznał wówczas, iż autorem i pomysłodawcą zapisu był Shidehara. Warto jednak przypomnieć, iż jego słowa padły w niecały miesiąc po tym jak administracja prezydenta Trumana zdymisjonowała go ze stanowiska Głównodowodzącego Sił Interwencyjnych ONZ wykonujących sławną rezolucję nr 377 „Zjednoczeni dla Pokoju” w Wojnie Koreańskiej. Wtedy też po raz pierwszy Amerykanie zdali sobie sprawę z błędu taktycznego, jakim było rozbrojenie najbliższego sojusznika w tej części świata.

Według profesora Sodei Rinjirō złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia było prawdopodobnie podyktowanie chęcią uratowania własnego wizerunku, umiejscawiającego MacArthura na piedestale jako bohatera walk na Pacyfiku i dalekowzrocznego generała. Trudno byłoby przyznać mu się, że jego idealistyczna wizja nie sprawdziła się w perspektywie 5 lat.

Początkowo w ogóle nie planowano umiejscawiać kontrowersyjnego zapisu w głównej części konstytucji a w preambule, którą skomponował Alfred R. Hussey. Na polecenie MacArthura zapis przeniesiono z preambuły do pierwszego rozdziału konstytucji, lecz finalnie znalazł się on w drugim, ustępując miejsca rozdziałowi poświęconemu cesarzowi notabene wbrew stanowisku Courthney Whitneya -przewodniczącego sekcji rządowej.

Premier Shidehara krytycznie odnosił się do propozycji włączenia pacyfistycznego artykułu do treści konstytucji. Potwierdza to chociażby stanowcze sprzeciwienie się sugestii MacArthura, argumentującego, iż Japonia ma szansę stać się narodem przewodnim i dać dobry przykład społeczności międzynarodowej, wyrzekając się wojny oraz potencjału militarnego. Shidehara miał odpowiedzieć wtedy, iż japońskie przewodnictwo zapewne nigdy nie doczeka się naśladowców.

Tryb uchwalenia ustawy zasadniczej był zgodny z trybem jej zmiany  przewidzianym w rozdziale VII Konstytucji Meiji. Projekt został przedstawiony Zgromadzeniu Narodowemu  oraz podany pod obrady na 40-to dniowej sesji parlamentu, przedłużanej czterokrotnie łącznie do 114 dni. Pojawiające się wątpliwości o narzuceniu konstytucji przez mocarstwa sprzymierzone rozwiewa profesor Uniwersytetu Waseda J. Patric Boyd. Według niego, pomimo kontroli mediów Generalne Dowództwo nie ograniczało debaty na tle konstytucyjnym, nawet na wczesnym etapie pojawiania się w prasie wielu obywatelskich i partyjnych projektów ustawy. Również na etapie debaty konstytucyjnej nic nie stanęło na przeszkodzie wprowadzenia, chociażby za sprawą lobby obywatelskiego, edukacji na poziomie gimnazjalnym.

Poczyniono również znaczącą modyfikację żywiołowo dyskutowanego artykułu dziewiątego, która rozszerzała wykładnię reprezentowaną przez ówczesnego premiera. Ze stenogramów posiedzeń wnioskujemy, iż Yoshida Shigeru opowiadał się za szeroką interpretacją artykułu dziewiątego ograniczającego zarówno wojnę ofensywną jak i defensywną: znamiennym jest fakt, iż większość wojen jest usprawiedliwiana samoobroną państwa –odpowiedział reprezentantowi Partii Komunistycznej. Jednak podczas prac Podkomisja uchwaliła tzw. poprawkę Ashidy, która notabene umożliwiła interpretację artykułu niezgodną z wolą ówczesnego premiera. Polegała ona na dodaniu dodatkowej frazy w drugim ustępie artykułu:

Dla osiągnięcia celu określonego w poprzednim ustępie nie będą nigdy utrzymywane siły zbrojne lądowe, morskie i powietrzne ani inne środki mogące służyć wojnie. Nie uznaje się prawa państwa do prowadzenia wojny.

Konstytucja Japonii

Z pozoru kosmetyczna zmiana stała się jedną z przesłanek dzięki której w 1954r. powołano Siły Samoobrony. Pozwoliło to również na reinterpretację konstytucji i włączenie się Japonii w misje Narodów Zjednoczonych, co stanowiło oficjalne wytłumaczenie podnoszonych przez wnioskodawcę zmian.

Htoshi Ashidzie, prawnikowi, dyplomacie, o bardzo realistycznych poglądach, który na własnych oczach przekonał się o nieskuteczności Ligii Narodów podczas pełnienia funkcji dyplomatycznych na placówkach europejskich, przyświecał również inny cel. Jego wytłumaczenie zostało zawarte w książce „Interpretacja nowej konstytucji”, opublikowanej w dniu promulgacji Konstytucji Japonii 3 listopada 1946r. Wskazuje on w niej, na występowanie w konstytucji prawa usprawiedliwiającego utrzymywanie potencjału wojskowego przeznaczonego do celów samoobrony, podpartego logiczną dedukcją tego zapisu. Wykładnia prawa reprezentowana przez poprawkę Ashidy została niewiele później potwierdzona  w traktacie pokojowym z San Francisco z 8 sierpnia 1951r., w którym prawo do samoobrony indywidualnej oraz zbiorowej zostało zdefiniowane jako uniwersalne prawo narodu wynikające z Karty Narodów Zjednoczonych.

Mimo, że nowelizacji konstytucji dokonano zgodnie z obowiązującym wówczas prawem -trybem zmiany konstytucji zapisanym w VII rozdziale Konstytucji Meiji, znaczące zmarginalizowanie pozycji cesarza, narzucenie kontrowersyjnego artykułu 9 oraz fakt uchwalenia projektu w warunkach okupacji przy ścisłej współpracy z siłami sojuszniczymi  i kontroli ze strony Kwatery Głównej Sił Sprzymierzonych  nie pozwalał na jej bezkrytyczne zaakceptowanie, zwłaszcza przez środowiska konserwatywne. Z drugiej strony trzeba przyznać, iż stała się ona podstawą zniszczonego przez wojnę, systemu konstytucjonalnego kraju, który w ciągu następnych dekad stał się mocarstwem regionalnym współczesnego świata.

Głosy przeciwników konstytucji z 1947r. nigdy nie były na tyle silne by doprowadzić do jej nowelizacji. Tryb zmiany konstytucji przewidziany w rozdziale dziewiątym zakłada:

Zmiany niniejszej Konstytucji mogą być inicjowane przez Parlament poprzez wyrażoną w głosowaniu akceptację co najmniej dwóch trzecich ogólnej liczby członków każdej z Izb, a następnie przedkładane narodowi do zatwierdzenia. Zatwierdzenie takie wymaga większości ogólnej liczby głosów oddanych w referendum przeprowadzonym specjalnie w tym celu lub – jeśli tak zarządzi Parlament – przy wyborach parlamentarnych. Zatwierdzone w powyższy sposób poprawki są natychmiast promulgowane przez Cesarza w imieniu narodu jako integralna część niniejszej Konstytucji.

Konstytucja Japonii

Nowelizacja konstytucji jest jednym z najważniejszych postulatów obecnego premiera Japonii Shinzō Abe. Po zwycięstwie wyborach do izby wyższej w lipcu 2016r., koalicja Partii Liberalno-Demokratycznej i Komeito poparta głosami ugrupowań pro-rewizjonistycznych jest w stanie osiągnąć wymaganą konstytucyjnie większość kwalifikowaną w parlamencie.
W Dniu Konstytucji premier Abe ogłosił, iż jego celem jest zaprezentowanie światu „nowo-narodzonej” (生まれ変わった)Japonii w roku Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020). Do tego czasu chciałby również sfinalizować proces rewizji konstytucji.

Według sondażu przeprowadzonego przez telewizję NHK w kwietniu 2017r. 43% społeczeństwa twierdzi, iż nowelizacja jest konieczna, 34% nie widzi takiej potrzeby, 17% nie ma zdania. Z analizy historycznych wahań sondaży wynika, iż odsetek zwolenników zmian wzrasta, proporcjonalnie do odczuwanego przez Japończyków niepokoju związanego z  prawdopodobieństwem wystąpienia zagrożenia dla bezpieczeństwa ich kraju. Warto również dodać, iż planom premiera zdaje się przyklaskiwać polityka prowadzona przez administrację Białego Domu.

Tekst wpisu pochodzi z pracy pt.  STARANIA GABINETU SHINZO ABE W LATACH 2012-2016 O REWIZJĘ  KONSTYTUCJI